W niedzielny poranek o godzinie 7.15 dyżurny malborskiej komendy z Centrum Powiadamiania Ratunkowego 112 otrzymał zgłoszenie, że w rzece Nogat znajduje się mężczyzna, który nie może wydostać się na brzeg. Natychmiast patrol składający się z policjanta sierż. szt. Rafała Żukowskiego i funkcjonariusza Straży Miejskiej Sławomira Mytnik ruszył na poszukiwania wzdłuż brzegu rzeki. Po kilku minutach usłyszeli wołanie i zobaczyli kilka metrów od brzegu między trzcinami wystające nad wodą jedynie głowę i rękę mężczyzny. Nie mógł on się wydostać, ponieważ jego nogi ugrzęzły w mule.
Sierż. szt . Rafał Żukowski zdjął mundur i wszedł do wody, wyciągnął wycieńczonego mężczyznę z „pułapki”, a następnie wspólnie ze Strażnikiem Miejskim przetransportowali go na brzeg. Mężczyzna był przemoczony i wyziębiony, zachodziła obawa, że może wpaść w hipotermię. Funkcjonariusze zdjęli z 35-latka mokre ubranie i okryli go swoimi mundurami. Mundurowi przekazali mężczyznę przybyłym na miejsce ratownikom, którzy przewieźli go do szpitala, gdzie został objęty specjalistyczną opieką.